środa, 30 lipca 2014

Nadzieja umiera ostatnia. 3

Część 3.

-Jak Ci się podoba? - zapytali swoją córkę.
-Jest wspaniała.. - odparła dziewczyna - Możemy ją wziąć?
-Oczywiście. - powiedziała matka do dziewczyny. - Ile do zapłaty?
-1600 złotych.
-Możemy teraz już zapłacić?
-Jasne.
-Proszę. - powiedziała kobieta do pani Kasi - A, możemy zobaczyć matkę szczeniąt?
-Oczywiście, zaprowadzę państwa.
Odwróciłam się, pani Kasia odstawiła mnie na ziemię.
-Zuziu, chodź - zawołała matka do dziewczyny.
Dziewczyna poszła za mamą, a ja z ciekawością ją obwąchiwałam.
-Jaka piękna.. - szepnęła dziewczynka - Można pogłaskać?
-Summy jest dobrym psem. Możesz ją pogłaskać.
Pani Kasia poszła po schodach i wróciła z moim rodowodem, metryczką itd. Zuzia zachichotała, kiedy Black polizał ją po palcach.
-Możemy już ją zabrać? - zapytała dziewczynka. - Dzisiaj?
-Tak. - odparła kobieta.
-Musimy iść, Zuziu..
-Idę.
-Do widzenia pani Katarzyno!
-Nie zapomnijcie jej zaszczepić! - zawołała za nami pani Kasia.
Dziewczynka niosła mnie na rękach. Przytulała i głaskała. Może nie będzie aż tak źle?

2 komentarze:

  1. Super! Zachęcam do szczegółowego opisywania miejsc ;) Opowiadanie się wydłuży i przy okazji będzie bardziej realistyczne.
    MissDaisyBlack (doggi)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z komentrzem wyrzej-przydało by się. Ale pozatym jest good :3

    OdpowiedzUsuń